Druga strona
Słyszałam twój głos ze zdjęcia
Myślałam, że przywoła ono przeszłość
Kiedy już wiesz, że nic jej nie wróci
Stulecia są tym ile są dla mnie warte
Cmentarzysko, na którym poślubiłam morze
Dziwniejsze myśli nigdy nie odmieniły mego postanowienia
Przesypuję życie do papierowego kubka
Popielniczka jest pełna i zbieram odwagę
Chciał wiedzieć czy wciąż jestem dziwką
Szkarłatna gwiazdka i on w moim łóżku
Kandydat na bratnią duszę krwawił
Odciągam cyngiel i naciskam spust
[RHCP - Otherside; Californication]
Nieważny
Powiedz mi z wyćwiczoną perfekcją,
Że nigdy nie miałeś wyboru
Obarcz mnie ciężarem przeszłości
Zaproponuj mi przyszłość i odbierz ją
Pokaż mi czego nigdy nie chciałeś okazać
Powiedz, skąd niby miałam wiedzieć?
Zaprzecz mi kiedy mylisz się ty
I do niczego się nie przyznawaj
Moje życie jest nieważne
Rozebrane na części, zniszczone
Moje życie jest nieważne
Wypełń mnie litością i niepokojem
Zelektryzuj mnie niespodziewanym zwrotem
Kuś mnie swoimi sekretami
Nie odsłaniaj nic dopóki nie przejmiesz pełnej kontroli
[t.a.T.u. - Null and Void]
Samotność stoi
Samotność stała przy oknie
Odwróciła głowę, gdy weszłam do pokoju
W jej oczach widzę, że czeka
Stojąc u schyłku późnego popołudnia
Odwraca się do mnie z wyciągniętą ręką
A z dłoni jej wyrasta kwiat
I płomień
Samotność stoi w progu
Uderza we mnie znów jej czarna sylwetka
Jej natarczywe zimne spojrzenie i milczenie
I nagle przypominam sobie nasze każde spotkanie
I mówi „Przyszłam wyprostować zawiłości"
Mówi „Przybyłam by rozjaśnić mroczne serce"
Chwyta mój nadgarstek i czuje jak odcisnęła na nim strach
I mówię „Nigdy nie sądziłam, że cię tu znajdę"
Odwracam się do tłumu, który patrzy
Wszyscy siedzą w mroku,
W cieple
Chcę być tam, pomiędzy nimi
Widzę ich oczy utkwione w jednym punkcie
Wtedy ona się odwraca do mnie z wyciągniętą ręką
A z dłoni jej wyrasta kwiat
I płomień.
komentarze (0) | dodaj komentarz